Oto i my - skrócona forma dziwnie poplątanego rapu i drętwego poczucia humoru.
A teraz do rzeczy: wczoraj (tj. 31 marca) parę osób, czyli dwie, i to siostry (już wiecie kto?) były u babci.
Okazało się, że pewien brat siostry syna babci posiada sporą, jak dla nas kolekcję płyt winylowych, kaset jak i pustych płyt.
No i oczywiście adapter.
Tak więc umieszczamy zdjęcia naszego nowego pomieszczenia studyjnego [poprzednie jest zarezerwowane na lato, bo nie ma ogrzewania].
| Każdy ma prawo do rozrywki... |
| Kącik. Używany tylko w razie silnej potrzeby grania "na żywo" |
| eM. nigdy się nie powstrzymuje przy tych winylach |
| Obrazek jest zamalowany SPECJALNIE. Miła dla oka kolekcja... |
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz